I tak też bywa

I tak też bywa
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Słyszałam ostatnio bardzo smutną historię. Jest ona oczywiście oparta na faktach. Otóż w pewnej rodzinie urodziło się dziecko. I kiedy synek skończył dwa lata na urodziny dostał pieska. Wychowywali się więc oni od maleńkości. Jednak pewnego dnia pies zaatakował chłopczyka. Pogryzł mu twarz i już miał zabrać się za szyję, ale w końcu matce chłopczyka udało się odciągnąć tego psa. Zaraz zabrała dziecko do szpitala. Na szczęście pies nie wyrządził mu większej krzywdy i szybka interwencja matki uratowała mu życie, bo gdyby pies przegryzł chłopcu tętnicę to by dziecka na tym świecie nie było. Pies, który praktycznie od maleńkości znał to dziecko, pies, który na co dzień z nim przebywał, a w taki sposób się zachował. I w takim wypadku, mimo iż jestem wielka przeciwniczką usypiania psów to niestety jestem za uśpieniem psa. Nie jestem w stanie wytłumaczyć dlaczego pies zareagował, ale skoro zrobił to raz, to dlaczego za jakiś czas nie miałby spróbować po raz drugi? Nie warto więc ryzykować.

About the author